Reklama

Bohaterowie finału Pucharu Polski są zmęczeni - GKS Jaraczewo i Jarota II Witaszyce przegrały mecze ligowe

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Paweł Witwicki

Bohaterowie finału Pucharu Polski są zmęczeni - GKS Jaraczewo i Jarota II Witaszyce przegrały mecze ligowe - Zdjęcie główne

Zespoły GKS Jaraczewo i Jaroty II Witaszyce były zmęczone po finale strefowym Pucharu Polski i przegrały mecze przedostatniej kolejki rundy jesiennej w swoich grupach klasy okręgowej | foto Paweł Witwicki

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Dwa dni po emocjonującym, nie tylko sportowo, finale strefowym Pucharu Polski, zespoły GKS-u Jaraczewo i Jaroty II Witaszyce były zmęczone. Oba przegrały swoje ligowe pojedynki. LZS Cielcza zaskakująco wysoko uległ liderowi rozgrywek Avii Kamionki. Z kolei GKS Żerków przerwał serię porażkę i wreszcie odniósł zwycięstwo.

Reklama

LZS Cielcza - Avia Kamionki 1:6

Od maja, a zatem od końcówki poprzedniego sezonu, niemal przez całą rundę jesienną boisko w Cielczy, nie licząc pucharowej porażki z Astrą Krotoszyn, było dla ligowych przeciwników "Czelsi" twierdzą nie do zdobycia. W końcu w przedostatniej kolejce do wicelidera przyjechał lider - niezwykle w tym sezonie silna Avia Kamionki - i podopieczni Łukasza Kaczałki nie byli w stanie się przeciwstawić. Po dwóch minutach goście już objęli prowadzenie, zdobywając gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Po czterech minutach Avia miałą już przewagę dwóch goli. Nie minął kwadrans, a goście mieli na swym koncie trzy trafienia. W 18. minucie było juz praktycznie "po meczu".

- Avia ma świetny zespół i z pewnością zasługuje na awans. Wykorzystywali każdą naszą stratę piłki na własnej połowie. W dodatku potrafili świetnie prostopadłymi podaniami uruchomic szybkich napastników, przez co często wychodzili na pozycje "sam na sam" z bramkarzem. Nawet nasz najsilniejszy skłąd nie był dziś w stanie przeciwstawic się liderowi - przyznał trener zespołu z Cielczy Łukasz Kaczałka.

Gospodarze zdobyli gola honorowego wykorzystując swój najwiekszy obecnie atut, czyli dobre zgranie między Kamilem Filipiakiem a Przemysławem Szymczakiem. W ostatniej minucie pierwszej połowy Filipiak asystował, a Szymczak juz w trzecim meczu z rzędu zdobył gola.

Po zmianie stron gospodarze ambitnie walczyli o poprawienie bardzo niekorzystnego rezultatu, ale to goście zdobyli jeszze jednego gola, pieczętując swe efektowne zwycięstwo.

LZS Cielcza - Avia Kamionki 1:6 (1:5)

0:1 - Szymon Ślosarz (2.)

0:2 - Szymon Ślosarz (4.)

0:3 - Mateusz Gajewski (14.)

0:4 - Krzysztof Kołodziej (18.)

0:5 - Kasper Stróżyk (40.)

1:5 - Przemysław Szymczak (45.)

1:6 - Szymon Ślosarz (58.)

LZS: R. Sobczak - T. Becella (46. Ł. Zawacki), D. Wrzalik, P. Kropski, J. Bierła, K. Zawacki, F. Taczała (77. K. Lisiak), M. Zięciak, P. Palczewski (77. M. Stamierowski), P. Szymczak, K. Filipiak (77. B. Roszyk)

GKS Żerków - Juna Trans Oborzyska Stare 4:0

Piłkarze GKS Żerków przerwali w końcu fatalną serię. Po pięciu porażkach z rzędu wreszcie odnieśli zwycięstwo. W dodatku osięgnęli je dość łatwo. Bohaterem spotkania z Juna Trans Oborzyska Stare został Tomasz Szopny, który strzelił w tym meczu trzy gole. Już w 4. minucie zapewnił gospodarzom prowadzenie, zdobywając gola w zamieszaniu podbramkowym. Po 12. minutach GKS prowadził już 2:0. Prowadzenie podwyższył strzałem z pola karnego Marcin Jujka. W 38. minucie Jujka doskonale zagrał piłkę w pole karne do Adama Gabryszaka, który głową zgrał ją do Szopnego, a ten, również głową, umieścił ją w siatce. W pierwszej połowie groźnie na bramkę gości uderzali także Wojciech Kidoń (minimalnie niecelnie) oraz Piotr Dolata (dobrze zachował się bramkarz gości). Po zmianie stron w 65. minucie Szopny uderzeniem z pola karnego zdobył swojego trzeciego, a czwartego gola dla GKS-u. Wynik mogli jeszcze podwyższyć Jujka, który z bliskiej odległości posłał piłkę nad poprzeczką oraz Piotr Karcz, który przegrał pojedynek "sam na sam" z bramkarzem gości. Kibice w Żerkowie obejrzeli bardzo jednostronny pojedynek, bowiem rywale przez całe spotkanie nie byli w stanie poważnie zagrozić bramce GKS-u.

- Cieszy przełamanie złej passy i w sumie bardzo łatwa zdobycz punktowa. Po zdobyciu szybko dwubramkowego prowadzenia grało się nam zdecydowanie łatwiej, co przekładało się na bardzo ładne akcje - opisywał efektowne zwycięstwo trener GKS-u Tomasz Szymkowiak.

GKS Żerków - Juna Trans Oborzyska Stare 4:0 (3:0)

1:0 - Tomasz Szopny (4.)

2:0 - Marcin Jujka (12.)

3:0 - Tomasz Szopny (38.)

4:0 - Tomasz Szopny (65.)

GKS: D. Wieliński - M. Roszak (75. M. Cyrulewski), D. Pilarczyk, T. Potocki, P. Kujawa, A. Gabryszak (65. M. Hetmańczyk), P. Dolata, M. Jujka, T. Szopny (78. J. Mikołajczak), W. Kidoń (78. P. Zalewski), P. Karcz (78. K. Witczak)

PKS Racot - GKS Jaraczewo 2:0

Przez ponad siedemdziesiąt minut mecz w Racocie był wyrównany i toczył się głównie w środkowej strefie. Oba zespoły grały twardą, stąd spora liczba żółtych kartek. W końcowych dwudziestu minutach widoczne było zmęczenie finalistów strefowego Pucharu Polski. W 71. minucie gospodarze objęli prowadzenie, strzałem z pola karnego. GKS próbował zagrać ofensywniej, aby odrobić stratę, ale wykorzystali to gospodarze, zdobywając drugiego gola. Po zawodnikach GKS widać już trudy obecnego sezonu. Ostatni miesiąc był adla nich wyjątkowo intensywny. Stąd zmęczenie oraz niestety urazy, wykluczające kolejnych piłkarzy z gry.

PKS Racot - GKS Jaraczewo 2:0 (0:0)

1:0 - Jacek Żak (71.)

2:0 - Karol Zapart (75.)

GKS: N. Szymczak - F. Glinkowski (85. D. Pawlak), M. Urbaniak (55. K. Glinkowski), A. Cepa, K. Wieliński (78. M. Bolek), M. Nowak, K. Tomczak, J. Gabryszak (85. Przemysław Rzepka), Patryk Rzepka (70. Dariusz Józefiak), M. Kordus (65. F. Hamulski), T. Wiła

Stal Pleszew - Jarota II Witaszyce 4:2

Zdobywcy strefowego Pucharu Polski doznali trzeciej ligowej porażki. Wszystkie ponieśli w meczach wyjazdowych i każdą wynikem 2:4! W Pleszewie podopieczni Krzysztofa Matuszaka, ze względu na zmęczenie finałowym meczem pucharowym, nie byli w stanie narzucić Stali swojego stylu gry. W dodatku kadra na ten mecz liczyła tylko czternastu zawodników, a już w 6. minucie, po pechowej kontuzji Łukasza Tomczaka, praktycznie została wyczerpana możliwość dokonywania zmian. Stal objęła prowadzenie w 28. minucie. Mikołaj Marciniak odbił przed siebie piłkę po uderzeniu z dystansu, ale skuteczną dobitką popisał się Łukasz Jańczak. Do wyrównania doprowadził w 39. minucie Miłosz Kowalski, który po dalekim przerzucie znalazł się w sytuacji "sam na sam" z bramkarzem Stali. Po zmianie stron juz w 48. minucie Tomasz Zawada przejął piłkę zbyt krótko zagrywaną przez Nikodema Dryjańskiego do bramkarza i po raz drugi pokonał Marciniaka. W 64. minucie Łukasz Jańczak zdobył trzeciego gola dla Stali, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Pięć minut później zespół z Pleszewa prowadził juz 4:1, a gola po kontrataku zdobył znów Zawada. W 73. minucie wynik ustalił Miłosz Kowalski, trafiając do bramki po dośrodkowaniu z rzutu roznego Krzysztofa Matuszaka. Grający trener Jaroty II musiał wejść na boisko, mimo kontuzji, aby zastapić zmęczonego innego weterana zespołu Jacka Pacyńskiego. Mecz mógł się lepiej ułozyć dla rezerw Jaroty, gdyby przy stanie 2:1 dla Stali najpierw Filip Szydlik, a następnie Jakub Nowak (przy dobitce) wykorzystali doskonałą sytuację do wyrównania.

Stal Pleszew - Jarota II Witaszyce 4:2 (1:1)

1:0 - Łukasz Jańczak (28.)

1:1 - Miłosz Kowalski (39.)

2:1 - Tomasz Zawada (48.)

3:1 - Łukasz Jańczak (64.)

4:1 - Tomasz Zawada (69.)

4:2 - Miłosz Kowalski (73.)

Jarota II: M. Marciniak - N. Dryjański, J. Ziętkiewicz, Sz. Bogaczyk, Mikołaj Kowalski, Ł. Tomczak (6. Maurycy Skowroński), J. Pacyński (53. K. Matuszak), W. Lamprecht, F. Szydlik, Miłosz Kowalski, J. Nowak

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy