Zmarła Alina Kasprzak, była dyrektor Szkoły Podstawowej w Żerkowie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zmarła Alina Kasprzak, była dyrektor Szkoły Podstawowej w Żerkowie - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum jarocinska.pl | Opis: Nie żyje Alina Kasprzak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
OdeszliW wieku 68 lat zmarła była dyrektor Szkoły Podstawowej w Żerkowie Alina Kasprzak. - Jej ogromne zaangażowanie w życie szkoły, troska o uczniów i wsparcie dla współpracowników pozostawią trwały ślad w naszej pamięci i w sercach całej naszej społeczności – podkreśla Magdalena Florczak, dyrektor SP w Żerkowie.
reklama

Smutne informacje płyną z gminy Żerków. W poniedziałek - 27 kwietnia - zmarła Alina Kasprzak, dyrektor Szkoły Podstawowej w latach 2006-2021.

Nie żyje Alina Kasprzak 

Urodziła się 28 lutego 1958 roku w Żerkowie Całe życie była związana z ziemią żerkowską i edukacją.  W 1977 roku ukończyła Liceum Ogólnokształcącego w Jarocinie. Potem kontynuowała naukę w Studium Wychowania Przedszkolnego w Ostrowie Wielkopolskim, a następnie w Studium Wychowania Przedmiotowo-Metodycznego w Kaliszu.  W 1979 r. rozpoczęła pracę jako nauczycielka nauczania początkowego w Szkole Filialnej w Raszewach.W latach 1991-2000 była kierownikiem wspomnianej placówki. Nieżyjąca dyrektor ciągle się dokształcała i podnosiła swoje kwalifikacje.

Była cenioną nauczycielką, dyrektorką   

reklama

W roku 1998 uzyskała tytuł magistra na kierunku pedagogika w zakresie nauczania początkowego i wychowania przedszkolnego w Wyższej Szkole Pedagogicznej im. T. Kotarbińskiego w Zielonej Górze. W 2001 roku ukończyła studia podyplomowe Zarządzanie Oświatą na UAM w Poznaniu. W latach 2000-2006  Alina Kasprzak pełniła funkcję wicedyrektora SP w Żerkowie. W 2006 r.  została dyrektorem szkoły w Żerkowie. W 2021 roku przeszła na emeryturę. 

 - Była wspaniałym pedagogiem i oddanym dyrektorem, ale także osobą niezwykle zaangażowaną w rozwój lokalnej społeczności i ziemi żerkowskiej, którą kochała Przez 15 lat dbała o wszechstronny rozwój uczniów i całego środowiska żerkowskiej szkoły. Szczególną troską otaczała potrzebujących oraz dzieci z niepełnosprawnościami – zaznacza Magdalena Florczak, dyrektor SP w Żerkowie.

reklama

Podkreśla, że Alina Kasprzak  kultywowała tradycję i wiedzę o patronie szkoły Adamie Mickiewiczu. Wspierała wszelkie wydarzenia sportowe oraz akcje turystyczne.Współpracowała z wieloma szkołami, placówkami oraz podmiotami lokalnymi, m. in. ze SZS Wielkopolska i UKS Przełaj, z Hufcem ZHP, z PTTK, z LGD „Zaścianek”, z KGW w Raszewach i in. 

 - Warto podkreślić, że jako współzałożycielka Zespołu Tańca Ludowego „Szwajcaria Żerkowska” wniosła ogromny wkład w kultywowanie tradycji oraz promowanie kultury i gwary regionalnej.Zapamiętamy ją jako osobę zawsze uśmiechniętą, życzliwą i gotową do pomocy. Jej ogromne zaangażowanie w życie szkoły, troska o uczniów i wsparcie dla współpracowników pozostawią trwały ślad w naszej pamięci i w sercach całej naszej społeczności -  mówi  Magdalena Florczak

reklama

Alina Kasprzak była również mamą dwójki dzieci. Pogrzeb odbędzie się w czwartek 30 kwietnia w Żerkowie o godzinie 13.00.
 

Alinę Kasprzak wspomina Wojciecha Waszak, emerytowany dyrektor Gminnego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół w Żerkowie, były dyrektor Szkoły Podstawowej w Komorzu Przybysławskim.          

Sympatyczna koleżanka, całym sercem oddana szkolnej pracy, empatyczna; żywiołowa, ale potrafiąca cierpliwie i uważnie wysłuchać drugiego człowieka, uczynna, serdeczna w kontaktach…
Spotykając na szkolnym korytarzu dziecko z zafrasowaną miną czy łezką w oku zatrzymywała się starając się dociec przyczyny problemu. Było wtedy zrozumienie, miłe słowo i czuły gest dla wsparcia… Lubiła kontakt z drugim człowiekiem, czy małym, czy dużym. Życzliwa dla każdego, zawsze uśmiechnięta,  pochylająca się z uwagą nad każdym problemem dziecka, zawsze starająca się pomóc; wspierająca rodziców jak i  uczniów.

reklama

Długi czas była wicedyrektorką Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza w Żerkowie. Wtedy pod kierunkiem swej szefowej - wieloletniej wspaniałej dyrektor p. Basi Urbańskiej zdobywała szlify kierowania tak dużą placówką. A kiedy została dyrektorką tej dużej szkoły wykorzystała doskonale zdobyte doświadczenie. Stawiała na różnorodny rozwój młodego człowieka, i wiedziała, że może to robić lepiej z teamem nauczycielskim, jeśli szkoła będzie nowocześnie wyposażona. Zabiegała o to zawsze.

Nie lubiła tzw. papierkowej roboty. Jednak kiedy w końcówce pierwszej dekady lat 2000 aż do roku 2013 zdobywaliśmy pieniądze dla gminnej edukacji ze środków Unii Europejskiej z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, którego celem było wyrównywanie szans edukacyjnych uczniów w całej gminie; rozwijania ich uzdolnień, uczenia  wyciągania samodzielnych wniosków, umiejętności dokonywania wyborów, szukania dróg do rozwiązywania  problemów… A tam trzeba było prowadzić bardzo skrupulatną dokumentację i rozliczenia zrealizowanych zajęć edukacyjnych i środków – zaangażowała się mocno. Była lokalnym koordynatorem projektów takich jak „Akademia Równych Szans” czy „Jak dorosnę będę…” i wtedy monitorowała, i kontrolowała realizowanie poszczególnych zajęć wg harmonogramów.
Cieszyła się bardzo wyposażeniem technicznym, które wtedy udało się pozyskać dla szkół.

Kiedy tworzyliśmy dodatkowe oddziały przedszkolne w szkołach gminy w ramach jednego z projektów unijnych zaangażowała się z pasją i profesjonalizmem zdobywając uznanie rodziców i nauczycieli. Była bardzo zaangażowana w tworzenie zrębów społeczeństwa obywatelskiego, poczynając od samorządu uczniowskiego na różnych etapach edukacji. 

Kiedy szkoła w Żerkowie organizowała różne konkursy dla szkół w gminie, powiecie albo w województwie Alinka zawsze zadbała, by była oprawa gastronomiczna: herbatka, jakieś drożdżówki, ciastka – a jeśli konkurs trwał dłużej zawsze starała się o obiadki dla uczestników. Tak samo na spotkaniach dla rodziców. Potrafiła wspierać rodziców, więc z wdzięcznością pomagali oni w organizacji wszelkich szkolnych przedsięwzięć i uroczystości, placków zawsze była obfitość.

Już na emeryturze spotykaliśmy się podczas spacerów. Chodziła ze swoim psiakiem mopsem maści kremowej kawy z mlekiem. Spotkałem ją ostatnio, może dwa miesiące temu – bez psiaka… Miała świadomość postępującej choroby… Była smutna, ale pełna optymizmu…

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo