Zmarł wieloletni przewodniczący dwóch osiedli. Był cenionym społecznikiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zmarł wieloletni przewodniczący dwóch osiedli. Był cenionym społecznikiem - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Gazety Jarocińskiej | Opis: Zmarł wieloletni przewodniczący dwóch osiedli. Był cenionym społecznikiem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
OdeszliW wieku 77 lat zmarł Zbigniew Gruchalski, wieloletni przewodniczący osiedla T. Kościuszki oraz Stare Miasto w Jarocinie.
reklama

Dotarła do nas kolejna smutna wiadomość o śmierci wieloletniego przewodniczącego osiedla w Jarocinie. Pod koniec lipca pisaliśmy o śmierci Czesława Nowaka, też wieloletniego przewodniczącego osiedla Glinki i związkowca.  

Waldemar Wojtkowiak: „Był społecznikiem i bardzo aktywnym, otwartym człowiekiem”

Zbigniew Gruchalski zmarł w wieku 77 lat. Jego pogrzeb odbył się w miniony wtorek. Żegnała go rodzina, przyjaciele, znajomi i sąsiedzi. Z wykształcenia był elektrykiem i przez całe swoje życie zawodowe pracował w jarocińskiej Jaromie. 

- Był społecznikiem. Bardzo aktywnym, otwartym człowiekiem zaangażowanym w pracę na rzecz osiedla. Pamiętam, że ciągle coś organizował i chciał robić. Będę go wspominał, jako bardzo sympatycznego człowieka - mówi Waldemar Wojtkowiak, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Jarocińskiego, który współpracował ze Zbigniewem Gruchalskim w zarządzie osiedla T. Kościuszki.  

reklama

Romuald Gruchalski: „Wszyscy go znali, z każdym się zatrzymał, porozmawiał”

Zbigniew Gruchalski po przeprowadzce z osiedla T. Kościuszki na osiedle Stare Miasto, przez pewien czas był też przewodniczącym tego osiedla.  

- Współpracowaliśmy ze sobą i bardzo dobrze to wspominam. Razem udało się przeprowadzić wiele dobrych rzeczy dla osiedla. To był człowiek, który żył tą działalnością - mówi Adam Martuzalski, obecny przewodniczący osiedla Stare Miasto w Jarocinie.  

Zbigniewa Gruchalskiego wspomina też jego brat - Romuald Gruchalski, były dyrektor Szkoły Specjalnej w Jarocinie

reklama

- Jest mi bardzo ciężko, pożegnałem brata, wróciły wspomnienia z naszego życia. Był bardzo pogodnym, zawsze uśmiechniętym człowiekiem. Wszyscy go znali, z każdym się zatrzymał, porozmawiał. Był życzliwy i od młodych lat wiele czasu poświęcał na działalność społeczną - mówi Romuald Gruchalski. 

I dodaje: 

- Ostatnie miesiące chorował i miał problemy z poruszaniem, ale kiedy dzwoniłem do niego, wiedziałem, że pogoda ducha go nie opuszcza.   

Zbigniew Gruchalski dwukrotnie startował też w wyborach samorządowych z komitatu Prawo i Sprawiedliwość - w 2010 r. i 2014 r. Nie udało mu się jednak uzyskać mandatu radnego.   

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo