Nie żyje były prezes i jeden z założycieli Siatkarza Jarocin
Siatkarska i szkolna społeczność pogrążona w żałobie. W wieku 56 lat zmarł Leszek Smoczyński. Informację wczoraj wieczorem podał Siatkarz Jarocin.
Od samego początku istnienia Leszek Smoczyński był związany z Siatkarzem Jarocin. Wymienia się go jako jednego ze współzałożycieli klubu, który powstał w 1997 roku. Przez wiele lat był działaczem, a także trenerem w TKS. To pod jego wodzą klub po raz pierwszy wystartował w rozgrywkach III ligi mężczyzn w 2006 roku. Prowadził także młodzież - w 2008 roku z ekipą czwórek (VI klasa szkoły podstawowej) zdobył brązowy medal mistrzostw Wielkopolski.
Przez krótki czas był także prezesem klubu. W późniejszych latach wraz z żoną Elżbietą założył konkurencyjny dla Siatkarza klub - MKS Nasz Jarocin. W 2016 roku drużyna Naszego Jarocina zajęła 27. miejsce w ogólnopolskich zawodach Kinder + Sport.
- Trafiłem do Siatkarza w 2000 roku, mając 18 lat. Wraz z kilkoma rówieśnikami chodziliśmy na treningi dwa razy w tygodniu, aby pograć ze "starszymi". Wtedy funkcjonowały dwie ekipy Siatkarza: "nauczyciele" i "przedsiębiorcy" - tak ich nazywałem. Leszek oczywiście był tam razem z nimi. Był jednym z założycieli Siatkarza. Później został naszym pierwszym trenerem, kiedy zgłaszaliśmy pierwszy raz do rozgrywek 3-ligowych zespół Siatkarza. Był także prezesem Siatkarza. Miałem przyjemność być jego zawodnikiem, ale także kolegą z zarządu. Zawsze był pomocny i miał wiele fajnych pomysłów odnośnie funkcjonowania klubu. Będę go zawsze wspominał jako oddanego sprawom klubowym, zaangażowanego i bardzo sympatycznego kolegę - mówi o Leszku Smoczyńskim aktualny prezes Siatkarza Michał Sorek.
/dalsza część wspomnienia pod grafiką/
- Lechu był absolwentem szkoły, w której pracowałem. Był bardzo sprawny fizycznie, grał w siatkówkę i koszykówkę, uprawiał żeglarstwo. Przez wiele lat graliśmy razem na siatkarskich turniejach nauczycielskich, a także żeglowaliśmy wspólnie na jeziorze. Razem zakładaliśmy też Siatkarza i byliśmy w pierwszym zarządzie klubu. Wspominać też będę wieczory śpiewacze nad jeziorem, w trakcie których Leszek grał na gitarze i śpiewaliśmy szanty, piosenki Starego Dobrego Małżeństwa oraz inne kultowe kawałki - mówi Janusz Zwierzycki, były członek zarządu Siatkarza, którego zakładał wspólnie m.in. z Leszkiem Smoczyńskim.
"Kochał dzieciaki i był świetnym kolegą"
Oprócz pracy w Siatkarzu Leszek Smoczyński był także nauczycielem wychowania fizycznego. Najpierw pracował w Szkole Podstawowej nr 4 w Jarocinie, a od ponad dwudziestu lat uczył WF-u w Szkole Podstawowej w Cielczy.
- Był świetnym kolegą i duszą towarzystwa. Potrafił bardzo dobrze żartować i tam, gdzie był Leszek, tam pojawiał się śmiech. Kochał dzieciaki i wszystko by dla nich zrobił. Organizował dla nich wiele wydarzeń i imprez sportowych, które cieszyły się bardzo dużą frekwencją. Na co dzień żył siatkówką i Siatkarzem Jarocin, którego współtworzył. Kiedy w telewizji transmitowane były ważne mecze, to żadnego nie opuścił. Organizował nawet dla nas wyjazdy na mecze. Zapamiętam go jako bardzo serdecznego kolegę i gentlemana. Jeżeli się go o cokolwiek poprosiło, to nie było dla niego problemem, żeby to zrobić. Zapamiętam go dokładnie takiego, jak na zdjęciu, które umieściliśmy na naszym szkolnym Facebooku - wspomina Leszka Smoczyńskiego Ewelina Lorenc, nauczycielka Szkoły Podstawowej w Cielczy.
Sukcesy nie tylko jako trener
Leszek Smoczyński odnosił sukcesy nie tylko jako trener i nauczyciel, ale także jako sportowiec. W latach 90. był skutecznym tenisistą, a o jego wynikach pisaliśmy w wielu numerach „Gazety Jarocińskiej”. Z kolei w 2004 roku wspólnie z żoną Elżbietą zdobył tytuł mistrza Polski nauczycieli w siatkówce plażowej.
Pogrzeb Leszka Smoczyńskiego odbędzie się w piątek, 2 października. Msza święta o godzinie 12:00, pogrzeb godzinę później. Rodzinie i bliskim zmarłego składamy wyrazy współczucia.
Komentarze (0)