Jan Barański urodził się 18 kwietnia 1954 roku, a zmarł 3 października 2026.
Był radnym przez dwie kadencje
Jan Barański zasiadał w Radzie Miejskiej Żerkowa w latach 2010 - 2018. Współpracownicy i przyjaciele wspominają go jako człowieka bezpośredniego, pogodnego i zaangażowanego w sprawy lokalnej społeczności.
- Janek był bardzo pozytywnym człowiekiem. Jako kolega był bardzo w porządku, wesoły, zawsze lubił pożartować - wspomina Bogdan Bożejewicz.
- Był bezpośredni. Co myślał, to od razu mówił - dodaje.
Dla Bogdana Bożejewicza Jan Barański był przede wszystkim przyjacielem - człowiekiem, z którym można było porozmawiać, pośmiać się i spędzić czas po sesjach czy posiedzeniach komisji.
Walczył o samochód dla OSP
W okresie aktywności zawodowej prowadził indywidualne gospodarstwo rolne. Jednym z najważniejszych wątków jego działalności samorządowej była sprawa wozu bojowego dla OSP Dobieszczyzna. Bogdan Bożejewicz podkreśla, że Barański długo i konsekwentnie zabiegał o dofinansowanie oraz zakup pojazdu.
- Janek stał przy swoim, oczekiwał tego samochodu do straży, wciąż chodził, zawracał głowę, natrudził, ale jednostka go dostała - relacjonuje Bogdan Bożejewicz.
Zdaniem Bożejewicza Jan Barański był radnym oddanym mieszkańcom i sprawom swojej miejscowości.
55 lat w szeregach strażaków
Jan Barański przez 55 lat był związany z pożarnictwem. W szeregi OSP Dobieszczyzna wstąpił w 1971 roku. Przez wiele lat angażował się w działalność jednostki, a w latach 1996-2001 pełnił funkcję przewodniczącego komisji rewizyjnej. Za zasługi dla pożarnictwa otrzymał brązowy, srebrny i złoty medal.
- Chętnie uczestniczył w życiu jednostki, zarówno w wydarzeniach strażackich, jak i uroczystościach kościelnych, takich jak msze polowe, Boże Ciało czy czuwanie przy Grobie Pańskim. Nawet jako członek honorowy, mimo upływu lat, nadal brał udział w walnych zebraniach i uroczystościach, pozostając blisko naszej strażackiej społeczności – mówi Łukasz Guzek, prezes OSP Dobieszczyzna.
„Będzie nam go brakowało”
Strażacy podkreślają, że Jan Barański pozostanie w pamięci jako człowiek życzliwy, pomocny i oddany swojej jednostce.
- Zapamiętamy go jako człowieka uśmiechniętego, życzliwego i pomocnego. Jego wieloletnia obecność i zaangażowanie na trwałe zapisały się w historii OSP Dobieszczyzna. Będzie nam go brakowało - zaznacza Łukasz Guzek.
Pogrzeb Jana Barańskiego odbył się w czwartek 8 października. Zmarły spoczął na Cmentarzu Komunalnym w Jarocinie.
Komentarze (0)