Ludzie musieli siedzieć na podłodze
Tym razem w sali Muzeum Adama Mickiewicza w Śmiełowie wystąpiła Maria Moliszewska. Utalentowana pianistka to absolwentka Akademii Muzycznej w Bydgoszczy i Hochschule fur Musik und Theater w Hamburgu, a także laureatka krajowych i międzynarodowych konkursów pianistycznych. W swoim dorobku artystycznym ma także uczestnictwo Konkursie Chopinowskim.
Zainteresowanie koncertem było na tyle duże, że sala pękała w szwach, a część ludzi musiała siedzieć na podłodze, co tylko pokazuje jak popularna może być to muzyka.
Cztery bisy Marii Moliszewskiej
Występ spodobał się publiczności na tyle, że artystka bisowała aż czterokrotnie. Jak sama przyznała, była to dla niej sytuacja bardzo niespodziewana i pierwsza w jej karierze.
To niesamowite wrażenie, kiedy możesz zagrać cztery bisy. To pierwsza taka sytuacja w mojej karierze. Zawdzięczam to wspaniałej publiczności, która obdarzyła mnie skupieniem podczas recitalu i masą oklasków po nim - mówiła Maria Moliszewska.
Jeden z widzów był w Śmiełowie przejazdem i na koncert został zwabiony dźwiękami, które wydobywały się z ulicy. Kiedy wszedłem na salę, to doznałem nokautu.
Nie wiedziałem, że z fortepianu można tyle wycisnąć. Pani Maria fortepianowi, który jest od niej siedemnaście razy większy, dała taką ostrogę, że to było niesamowite przeżycie. To było coś niesamowitego - powiedział jeden z widzów, pan Przemysław.
Kolejne koncerty chopinowskie w Śmiełowie przed nami
To nie koniec koncertów chopinowskich w Muzeum Adama Mickiewicza w Śmiełowie. Kolejne odbędą się już po wakacjach. 20 września wystąpi Bartłomiej Kokot, zaś tydzień później dla publiczności zagra Mateusz Tomica.
Komentarze (0)