Reklama

Sounds of Freedom 2022. Dziesięć godzin nieustającej zabawy [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Kilka tysięcy osób bawiło się przy dźwiękach muzyki elektronicznej wczorajszego wieczoru przy ulicy Maratońskiej w Jarocinie. Tak wyglądał festiwal Sounds of Freedom 2022.

Reklama

Po trzech latach na boiskach przy ulicy Maratońskiej powróciła impreza Sounds of Freedom. Kilkunastu wykonawców przez 10 godzin umilało czas kilku tysiącom fanów, podczas Największego Zakończenia Lata w Wielkopolsce.

Sounds of Freedom 2022 w Jarocinie. Złe miłego początki

Bramki wejściowe otworzono już o godzinie 17:30. Pół godziny później na scenie pojawił się pierwszy wykonawaca - White. Pod sceną jednak była zaledwie garstka ludzi. Większość z tych, którzy pojawili się przy ulicy Maratońskiej, już na starcie festiwalu postanowiła skorzystać z oferty gastronomicznej, m.in. stoisk z alkoholem. Podobną sytuację można było zaobserwować podczas setów, które grali Midnight i Irvin.

Sounds of Freedom 2022. Z minuty na minutę pojawiało się coraz więcej ludzi

Około godziny 20:30, kiedy na scenie zaczął grać Bueno Clinic, pojawiać zaczęło się coraz więcej ludzi. Sytuacja utrzymywała się, kiedy swoje składanki prezentowali DJ Wajs i CJ Stone. Tuż po występie tego ostatniego przyszła pora na największe gwiazdy tegorocznego Sounds of Freedom.

Największe gwiazdy Sounds of Freedom 2022 nie zawiodły

Tuż po godzinie 23:30 na scenie pojawił się Peran Van Dijk. Holenderski DJ zaimponował jarocińskiej publiczności tym, że komunikował się z nią w języku polskim. Po Peranie Van Dijku, na scenie miał się pojawić Yomanda. Niestety na dzień przed wydarzeniem organizatorzy ogłosili, że wykonawca z Irlandii Północnej nie pojawi się w Jarocinie, a zastąpi go Paffendorf. Publiczność wydawała się jednak zadowolona zastępstwem, gdyż bawiła się świetnie.

Po koncercie niemieckiego artysty, przyszedł czas na live act w wykonaniu DJ’a Hazela, któremu towarzyszyły różnego rodzaju bębny. W rozmowach z uczestnikami festiwalu, które już w poniedziałek opublikujemy na naszym portalu, właśnie ten DJ przewijał się najczęściej jako najbardziej oczekiwany, co rzeczywiście było widać w publice.

Ostatnie dwa koncerty Marca van Lindena oraz Matysa sprawiły, że publiczność kilka minut po godzinie 4:00 nad ranem mogła szczęśliwa udać się na zasłużony sen - po aż dziesięciu godzinach nieustannej zabawy.

 

ZOBACZCIE NASZĄ GALERIĘ ZDJĘĆ

 

O Sounds of Freedom 2022 przeczytacie także w najnowszym numerze “Gazety Jarocińskiej”, który już w najbliższy wtorek w waszych sklepach i online.

A jaka jest wasza opinia o tegorocznym Sounds of Freedom? Dajcie znać w komenatrzach

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się. Również w sieci.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy